Krem antycellulitowy poprawia nawilżenie i wygląd skóry, ale nie sięga tam, gdzie powstaje cellulit wodny. Ten rodzaj nierówności bierze się z zastoju płynów w tkance podskórnej, a nie z nadmiaru tkanki tłuszczowej.
Rozróżnienie obu mechanizmów zmienia to, czego można oczekiwać od pielęgnacji – i pozwala nie wydawać pieniędzy na preparat, który z założenia nie zadziała na Twój problem.
Czym różni się cellulit wodny od tłuszczowego?
Cellulit wodny wiąże się z zatrzymywaniem płynów i osłabionym odpływem limfy. Skóra bywa wtedy obrzęknięta i chłodniejsza w dotyku, a nierówności nasilają się wieczorem albo po długim staniu.
Cellulit tłuszczowy ma inne podłoże. To powiększone komórki tłuszczowe uciskające przegrody tkanki łącznej, przez co powierzchnia skóry traci gładkość. Obie postacie często występują razem, co utrudnia dobór pielęgnacji na własną rękę.
Co realnie robi krem antycellulitowy?
Krem działa na naskórek i górne warstwy skóry właściwej. Kofeina czy wyciąg z bluszczu potrafią chwilowo poprawić mikrokrążenie i napięcie skóry, a samo regularne wmasowywanie preparatu pobudza przepływ w tkankach.
Bariera naskórkowa chroni jednak organizm przed wnikaniem substancji z zewnątrz. Głębsze warstwy, w których tworzy się cellulit, pozostają dla kosmetyku w dużej mierze poza zasięgiem. To ograniczenie techniczne, nie wada konkretnego produktu.
Dlaczego przy cellulicie wodnym pracuje się na układzie limfatycznym
Przy zastoju płynów efekt daje mechaniczne wspomożenie odpływu limfy. Układ limfatyczny nie ma własnej pompy – porusza się dzięki pracy mięśni, oddechowi i uciskowi z zewnątrz.
Stąd w gabinetach sięga się po techniki oparte na ucisku i przesuwaniu tkanek: drenaż limfatyczny wykonywany ręcznie, bandaże uciskowe albo masaż podciśnieniowy.
Na czym polega masaż podciśnieniowy
Endermologia LPG to masaż mechaniczny, w którym urządzenie odtwarza ruch rąk terapeuty ze stałą siłą nacisku. Metodę opracował Louis Paul Guitay w latach osiemdziesiątych, po własnej rehabilitacji po wypadku motocyklowym – pierwotnie do pracy z bliznami.
Głowica prowadzona po ciele unosi fałd skóry komorą ssącą, a dwie niezależnie pracujące rolki opracowują go jednocześnie od zewnątrz i od wewnątrz. Intensywność podciśnienia dobiera się indywidualnie, więc zabieg nie powinien boleć.
Pojedyncza sesja trwa 35 lub 50 minut, a pełna seria to zwykle 10–15 spotkań wykonywanych dwa lub trzy razy w tygodniu. Tak prowadzi je między innymi Piękno na Zdrowie w Poznaniu, gdzie liczbę sesji ustala się po wcześniejszej ocenie tkanek.
Kiedy zabieg nie jest wskazany
Masażu podciśnieniowego nie wykonuje się przy skłonności do żylaków i naczyniaków, w ostrych stanach chorobowych ani przy przyjmowaniu leków przeciwzakrzepowych. Miejscowo wykluczają go także przepuklina brzuszna, bolesne żylaki i tłuszczaki.
Przy nasilonych obrzękach o niejasnej przyczynie pierwszym krokiem powinna być konsultacja lekarska, a nie zabieg kosmetyczny. Obrzęk bywa objawem, nie defektem estetycznym.
Jak połączyć pielęgnację domową z zabiegami
Kosmetyk i zabieg odpowiadają za różne etapy. Krem utrzymuje nawilżenie i elastyczność skóry, zabieg pracuje na tkance podskórnej i odpływie płynów.
Sensowna kolejność to najpierw ustalenie, z którą postacią cellulitu masz do czynienia, a dopiero potem dobór metody. Nawodnienie, ruch i unikanie długiego stania w jednej pozycji wspierają efekt niezależnie od wybranej ścieżki.
FAQ – Najczęstsze pytania
Ma, ale jako uzupełnienie. Poprawia nawilżenie i napięcie skóry, nie wpływa natomiast na odpływ limfy z głębszych warstw tkanki podskórnej.
Pierwsze zmiany bywają widoczne po kilku sesjach. Trwalszy efekt daje dopiero pełna seria wykonywana regularnie, zwykle 10–15 zabiegów.
Artykuł zewnętrzny
